Motocykle - motocykliści - zloty motocyklowe
Cytat na dziś: "Silnik, dwa koła i mina wesoła"

Artykuły » Felieton

Niespełniony motocyklista

Rozmiar tekstu: AAA Leoncjo, 20 lipca 2011
Od kiedy pamiętam kocham motocykle... ale nie jestem motocyklistą.
Ale czy można pielęgnować w sobie tą pasję? Owszem... z nadzieją, że może już niebawem ;)
A może uda mi się przeszczepić tego "bzika" synom?



W czasach kiedy motocykle funkcjonowały w naszym kraju w zasadzie wyłącznie w terenach wiejskich, niezabudowanych, wystarczyło że młodzież była w stanie utrzymać się na dwóch kółkach, aby robić przymiarki do motoru ojca lub dziadka.
Przyznam, że sam jako gołowąs jeszcze śmigałem w każde wakacje po leśnych i polnych drogach na dziadkowej "wsce". Zaszczepiło to we mnie miłość do jednośladów. Przez kolejne lata mimo, że nie miałem styczności z motocyklami, pielęgnowałem tę pasję czysto teoretycznie. Jako jedyny w klasie prenumerowałem branżowe czasopismo dotyczące motorów, kiedy wszyscy inni zbierali pisma o samochodach.

Kiedy przyszedł czas na zrobienie prawa jazdy... koszta spowodowały, że nie zdecydowałem się na dodatkową kategorię "A". Zresztą kiedy na głowie miałem inne sprawy, koniec szkoły średniej, początek studiów... pierwsza praca, ta pasja musiała odejść na dalszy plan.
Teraz kiedy jestem już człowiekiem w pewnym sensie ustabilizowanym... i rodzinnie i finansowo, tęsknota za jednośladem powróciła jak boomerang. (niektórzy twierdzą, że to pierwsza oznaka, iż się starzeję). Jako, ze mam też inne czasochłonne hobby, nie byłem w stanie zdecydować się jeszcze na kurs prawa jazdy kategorii A.
Ale temat tak głęboko we mnie siedział, że zakupiłem skuter. Niby jest to pewien substytut motocykla, ale musze przyznać, że częściowo byłem zawiedziony.
Skrzynia automat. Bardzo praktyczna przy niewielkich prędkościach, ale taka jazda jest po prostu nudna. Ograniczenie prędkości (w sekrecie przyznam, że ściągnięte), sprawia że jesteśmy zawalidrogą, która ma szansę nadrabiać jedynie na starcie na światłach.

ALE! Są też dobre strony takiej sytuacji. Skuter uczy pokory. Brak mocy sprawia, że nie szalejemy, bo wiemy, że nie mamy czym. Do tego nabywamy umiejętności zachowania się na ulicy na jednośladzie (dość szokujące różnice po przesiadce z samochodu).

Zauważyłem już u mojego syna pierwsze oznaki zainteresowania skuterami / motocyklami. Po przejażdżkach ze mną widzę u niego wypieki na twarzy i jak z pasją opowiada, jakie to motocykle są "fajne".
Mam nadzieję, że nie wyzbędzie się zalążków tej pasji i będzie przejawiał niebawem chęć jazdy na jednośladzie, co też zamierzam mu umożliwić. Wydaje mi się, że mimo pewnych zagrożeń (powiedzmy sobie szczerze na podobne narażony jest na ulicy rowerzysta) wpłynie to dobrze na jego kulturę jazdy w przyszłości ale i kiedy sam będzie kierowcą, poszanowanie dla motocyklistów.

A ja? Wprawdzie znów nie miałem czasu by zapisać się na kurs, ale może w przyszłym sezonie?

Kliknij na zdjęcie aby je powiększyć

Podziel się z innymi:  
  • Facebook
  • Wykop
  • NK
  • GG
  • Wahacz
  • Blip
  • Flaker

Dodaj komentarz:

Imię / ksywa:

Twój komentarz
do tego artykułu:

Pierwsza + ostatnia cyfra =*
Zaloguj się aby dodawać komentarze
bez konieczności przepisywania kodu.

Komentarze: (7) - sortowane od najnowszych

Jurek
26 paź 2014, 7:04
Kupiłem moto dopiero będąc na emeryturze. We wczesnej młodości jeździłem i to było piękne. Teraz właśnie to się wróciło. Ten sezon jest z kolei piąty po baaardzo długiej przerwie.na kontynuowanie marzeń nigdy nie jest za późno dlatego też wszystkim zainteresowanym gorąco polecam zakup sprzęta. J.
szczepanj23
Białobrzegi
19 lut 2013, 16:34
Prawko AB zrobiłem dawno temu wtedy miałem WSK a po niej MZ.Później stabilizacja żonę z dziećmi trudno zmieścić na motoże.Dopiero w zeszłym roku kupiłem małego czoperka i odżyłem
animate
23 wrz 2011, 16:47
Piotrek - ja dwa lata się tak rzucałem z myślami - w zeszłym roku już prawie miałem iśc na A, lato przeleciało i było po ptokach. W tym roku w koncu zona mnie już wysłała na kurs bo tech chce jeżdzić wspolnie, zrobiłem, zdałem, dostałem upragnione A. Motong stoi już w garażu - troche pojeżdziłem i powiem Ci ze zaluje ze nie zrobiłem tego kilka lat wcześniej ! wiec polecam, nie zastanawiaj sie / przemek
Kosek
Kelheim
22 lip 2011, 0:03
Pytasz czy uda Ci się zaszczepić tego bzika synom? Już to zrobiłeś!!! Teraz zrób następny krok - prawko. Synowie będą z Ciebie dumni, a w przyszłości będą mieli w Tobie wsparcie, jak sami zechcą zrobić uprawnienia - z całego serca - powodzenia !
Bogda
21 lip 2011, 22:01
Ja też dopiero w zeszłym roku zrealizowałam swoje marzenie . Tobie też się uda :)))Powodzenia
gregor
Sosnowiec
21 lip 2011, 21:02
Co się odwlecze..... nigdy nie jest zbyt pózno na realizacje swoich marzeń. a co do kultury jazdy to sam po sobie widze zmiane na lepsze odkąd mam motocykl.
ruda
20 lip 2011, 13:24
trzymam kciuki:)

Ocena:

Musisz być zalogowany
aby oceniać artykuły.
Średnia: 6,33
Liczba
ocen:
6

Podobne artykuły:

Wolne przemyślenia (Felieton)Po co komu motocykl (Felieton)Motocykl, wojna międzypokoleniowa. (Felieton)WOŚP 2011 (Felieton)

Logowanie

Email:
Hasło:
Nie pamiętam hasła
Załóż konto!

Znajdź w serwisie

Twoja wyszukiwarka

Główni partnerzy:

Kalendarz Imprez Motocyklowych

Facebook:

Polecamy:

AKM Apanonarwięcej...
Prywatność i cookies  -  Patronaty  -  Partnerzy  -  Toplista  -  Widgety  -  Facebook  -  Reklama  -  Kontakt
Motocyklowy portal informacyjno-społecznościowy omko.pl © 2009-2019
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu