Motocykle - motocykliści - zloty motocyklowe
Cytat na dziś: "Jazda na motocyklu to najlepsza rzecz jaką można robić w ubraniu"

Artykuły » Turystyka

[Cz.3] Nowy Jork w te i wewte czyli Stany Azji Centralnej

Rozmiar tekstu: AAA MlodyGS, 2 grudnia 2010
Długo oczekiwana trzecia część przygód Młodego w dalekich krainach Azji :)

Link do poprzedniego odcinka:
http://omko.pl/artykul/77/-cz-2-nowy-jork-w-te-i-w…

Link do pierwszego odcinka:
http://omko.pl/artykul/76/-czesc-1-nowy-jork-w-te-…


20.07.2010

Tego dnia obudziły mnie muchy...
Garaż w którym nocowaliśmy znajdował się tuz obok socjalistycznego blokowiska jakich u nas też wiele, obok blokowiska dla ludzi było blokowisko dla samochodów, zwane garażami, dokładnie o tu: http://maps.google.pl/maps?q=47.521082,42.233199&n…
Droga do nich prowadząca była nieutwardzona i składała się w większości z piasku i żwiru, to zaś powodowało ciągłe unoszenie się pyłu... w tym wszechobecnym pyle z muchami latającymi nad głową, z kurtką pod głową, na karimacie, przykryty do połowy śpiworem obudziłem się koło godziny 10 :) Jako ze pachmiele zwane przez uroczą Tatiane,

Bodunem, dawało mi się we znaki nie mogłem z początku zaskoczyć co ja tu robię, wzrok wbity w sufit, gorąc i muchy, gdzie ja do cholery jestem, dopiero widok rozbebeszonego motocykla i odgłos polsko rosyjskiej dyskusji przypomniał mi wydarzenia poprzedniego dnia... Cholera, to nie był sen...

Nigdy bym nie przypuszczał, że moich współtowarzyszy tak ucieszy mój widok w samych gaciach :) ooooo Młody wstał, rzucił Kuba komunikaując mi ze jak już wstałem to mogę się szybko ubrać i jechać z Dimą po łożyska... Te dziady dały mi się wyspać bo nie wiedzieli jakie łożyska mają być, mimo iż kartka z rozpiską leżała na stole :) lenie :) !!

Jakoś się pozbierałem, flaszka Icetee poszła na raz i jedziemy. Dimo na TRXa 800 w wersji street fighter, a ja z Ronem na Gsy. Chłopak przeprowadził nas przez miasto jakimiś strasznymi objazdami, wynikającymi z jednokierunkowości większości dróg...
Dojechaliśmy do czegoś co na mój gust przypominało pierwszą kondygnacje, piwniczno - suterenową niedokończonej budowy. Miejsca w środku było na tyle ze kaski położylismy nad drzwiami i czekaliśmy co Dimo załatwi z panią siedzącą za zakratowanym okienkiem wielkości kartki A4 ! Po chwili wyszedł i mówi, że łożyska są wszystkie, że są rosyjske i zagraniczne, na moje pytanie które lepsze odpowiedział, „no rosyjskich trzeba wziąść kilka do reki i porównac które najlepsze” :) wybrałem SKFy :)
Powrót do garażu trwał ¼ przejazdu do sklepu.

Po powrocie zaczęło się... Zdjęcie starych łożysk przy pomocy 2 dużych śrubokrętów, przecinaka i młotka, poszło nawet sprawnie nie licząc wbicia jednego ze śrubokrętów w Jacy rękę ;) no sorry, zrobiłem to niechcący !!
Nowe łożyska tez nie stawiały zbytniego oporu żeby wskoczyć na wałki, persfazja młotkiem i nasadką ½ cala szybko je przekonywała do wejścia na miejsce. Problem zaczął się przy wkładaniu wałków w pokrywę skrzyni... Skrzynia Gsowa jest tak zrobiona, że wałki trzeba włozyć całą trójką na raz i łożyska muszą równo usiąść w pokrywie... no właśnie, muszą, a nie zawsze chcą, no i w tym momencie właśnie nie chciały...

Po trzeciej próbie Dimo zasugerował żeby podgrzać obudowę na kuchence elektrycznej...
No i się zaczęło czekanie, po ok pół godzinie pierwsza próba zakończona moją kapitulacją :( kolejne grzanie i kolejna kapitulacja... do dziś nie mam pojęcia co było z tymi SKFami kupionymi w Rosji, chyba na ruski rynek mają ruski wymiar :)

Przy kolejnej probie i może godzinie chodzenia kuchenki stwierdziłem, że podejdę do ustrojstwa w inny sposób, dwa wałki wsadziłem tak jak mają iść, z trzeciego samo łożysko, ładnie ułożylem zębatki jedna nad drugą i wprowadzenie wałka w środek kilka jebnięć młotkiem i... jesteśmy w domu ! Wszystko siedzi ! Teraz wodziki, bębenek wybieraka, zmieniacz, silikon i zakręcamy, wrzucenie wszystkiego w motocykl zajęło jeszcze ze 2 godziny w czasie których musiałem się zdrzemnąć zas Jarecki z Jacą dzielnie kręcili śrubkami zostawiając tylko te które trzeba przykręcać z odpowiednim momentem :)

Jarecki stwierdził ze ja mam dynamometr w ręce a on jak się zabierze za dokręcanie to pourywa :) Sprzęta złożylismy do 16, przekręcenie kluczyka i... no rewelacji nie ma, najgorzej chodząca skrzynia jaką zrobiłem, dalej klekocze i szumi, jednak Jaca stwierdził ze się przejedzie, 1,2,3 i poszedł, za chwile wraca i cieszy miche jakby mu ktoś w kieszeń narobił :) skrzynia chodzi i rzeczywiście się trochę uspokoiła...

Pakujemy się ! Po spakowaniu Dima bierze baniak wody, gąbkę, jakiś płyn do mycia naczyń i Jaca zostaje wyszorowany jak koń :) nie mylić z szorowaniem konia :)
Naszego gościnnego gospodarza i jego uroczą kolezanke opuszczamy koło 17;30, jak na razie przebieg na dzień dzisiejszy mamy słaby :) Przy wyjeździe z Wołgodońska mijamy chyba elektrownie, chyba bo była za płotem, zaś chwilę później zaskakuje nas zaparkowana przy drodze ogromna niskopodwoziowa naczepa ciągnieta przez 2 ciągniki siodłowe, składa sie to z wielu modułów połączonych ze sobą, zaż każdy moduł ma własne 4 koła jezdne, na naczepie ogromny ok 10m średnicy nierdzewny zbiornik pięknie lśniący w zachodzącym słońcu...

Robimy koło 150-200 km i znajdujemy przydrożny parterowy motel.
Wlaścicielka serwuje zimne piwko w butelkach typu „granat” , na kolacje idziemy na druga stronę ulicy do kafejki dla tirowców, w środku ciemno i ponuro, dostajemy jakąś zupę i pulpety w sosie z chlebem, po tym wszystkim idziemy lulu... dziś każdy ma do dyspozycji łózko :) jest nawet prysznic i ciepła woda... jak się później okaże ostatni raz przed Dushanbe do którego mamy 6 dni jazdy :) ostatni raz woda, od jutra stanie się ona towarem deficytowym...

Link do kolejnego odcinka:
http://omko.pl/artykul/84/-cz-4-nowy-jork-w-te-i-w…
Podziel się z innymi:  
  • Facebook
  • Wykop
  • NK
  • GG
  • Wahacz
  • Blip
  • Flaker

Dodaj komentarz:

Imię / ksywa:

Twój komentarz
do tego artykułu:

Pierwsza + ostatnia cyfra =*
Zaloguj się aby dodawać komentarze
bez konieczności przepisywania kodu.

Ocena:

Musisz być zalogowany
aby oceniać artykuły.
Średnia: 8,83
Liczba
ocen:
6

Podobne artykuły:

Jak się ogarnąć kiedy jest zimno (Turystyka)Sprint na odcinku Wrocław - Lizbona czyli 350… (Turystyk…)[Cz.20] Nowy Jork w te i wewte czyli Stany Az… (Turystyk…)[Cz.19] Nowy Jork w te i wewte czyli Stany Az… (Turystyk…)

Logowanie

Email:
Hasło:
Nie pamiętam hasła
Załóż konto!

Znajdź w serwisie

Twoja wyszukiwarka

Główni partnerzy:

Kalendarz Imprez Motocyklowych

Facebook:

Polecamy:

AKM Apanonarwięcej...
Prywatność i cookies  -  Patronaty  -  Partnerzy  -  Toplista  -  Widgety  -  Facebook  -  Reklama  -  Kontakt
Motocyklowy portal informacyjno-społecznościowy omko.pl © 2009-2019
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu