Motocykle - motocykliści - zloty motocyklowe
Cytat na dziś: "Jestem stary niedołężny, ale motor mam potężny"

Forum » Mechanika » Rozgrzewanie motocykla

« poprzednia   1 2  następna »

Przewiń na dół
Motocykle
Gekon
Postów: 135
Skąd: Wrocław
Wysłana - 16 stycznia 2010 o 17:59


vojtek napisał(a):
a powiedz mi gdzie wyczytałeś, że moto trzeba pierwsze rozgrzewać przed jazdą? Nic takiego się nie robi, wiesz dlaczego? Silnik na wolnych obrotach na ma odpowiedniego ciśnienia oleju i smarowanie jest niewystarczające, nawet trzymając na luzie ok 2-3 tys obr nie rozgrzejesz oleju, po odpaleniu zaczynamy jazdę i w czasie jazdy kiedy silnik jest obciążony olej nabiera szybko temperaturę i odpowiednie ciśnienie co zapewnia mu właściwe smarowanie. Ssanie jest po to żeby odpalić moto jak silnik zimny, jak już ruszymy w drogę to ssanie wyłączamy i nikt na ssaniu nie lata (chyba, że gaźniki są rozregulowane i nie dają odpowiedniej mieszanki). Zresztą nowe sprzęty mają w większości automatyczne ssania i zanim się wyłączy minie jakiś czas/droga. Każdy specjalista powie: nawet w zimie nie czekamy aż silnik się rozgrzeje tylko zaraz po odpaleniu zaczynamy jazdę:) oczywiście spokojnie z obrotami:)



Czy może ktoś skomentować? Tylko proszę o konkretne informację a nie o "przyzwyczajenia".
Dzięki wielkie
Motocykle
Krasnal
Postów: 16
Skąd: Głogów
Wysłana - 16 stycznia 2010 o 20:14


Gdyby silnik nie miał odpowiedniego cisnienia na wolnych obrotach to wszystkie auta, motocykle, stojące w korku zatarły by się w ciągu paru minut. Olej ma do przebycia długą droge z pompy olejowej do wszystkich newralgicznych miejsc. Ruszanie pojazdem zaraz po odpaleniu jest morderstwem dla silnik gdyż powoduje prace pod obciazeniem na "sucho". Rozbierałem już silniki kręcone na zimno. Widziałem fioletowe od temperatury wałki rozrządu oraz jeden urwany korbowód w prawie nowym Maruderze. Byłem właścicielem jednocylindrowego Suzuki Ls 650 wałek rozrządu w większosci egzemplarzy wykazywał ślady złużycia na czopach już przy 30 000 km w moim Savagu w którym rozgrzewałem silnik około 3 min przy przebiegu około 80 000 km mieścił sie w normie.
Brak zdjęcia
Lepodar
Wysłana - 16 stycznia 2010 o 20:23


Czyli po odpaleniu zimnego motocykla na ssaniu, ile czasu powinno się odczekać przed jazdą?
Motocykle
Krasnal
Postów: 16
Skąd: Głogów
Wysłana - 16 stycznia 2010 o 20:34


To zależy od wielkosci śilnika ilości cylindrów rodzaju chłodzenia. W nowoczesnych silnikach komputer daje znać o odpowiedniej temperaturze. W silnikach z ssaniem temperatura jest odpowiednia wtedy gdy po odpuszczeniu ssania silnik pracuje równo. Mówimy tu oczywiście o dobrze wyregulowanym silniku który oczywiscie nie jest już złużyty mechanicznie.
Motocykle
Michal V-R
Postów: 352
Skąd: Warszawa
Wysłana - 16 stycznia 2010 o 20:35


Vojtek, to co napisales jest najwieksza bzdura, ktora slyszalem. Prawidlowo powinnismy rozpoczac jazde po zagrzaniu silnika, do momentu zdjecia ssania. Krasnal, ma tutaj stuprocentowa racje. Cisnienie oleju juz jest wystarczajace na biegu jalowym, na ssaniu silnik tez nie powinien przekraczac 3,5 rpm. Silnik podczas jazdy i szybszych obrotach pracuje pod obciazeniem, a olej zyskuje swoje wlasciwosci smarne dopiero w odpowiedniej temperaturze pracy silnika, dlatego do roznych typow silnikow sa przeznaczane rozne oleje, jak rowniez zalezne od warunkow pracy danego silnika(jaka praca i w jakiej temp otoczenia rowniez)
Olej zimny= olej gesty, nie wszedzie nam bedzie smarowal nie wszedzie sie przepcha w odpowiedniej ilosci przez kanaly olejowe. Gora silnika jest zawsze najbardziej narazona, panewki walu korbowego rowniez, bo przy zimnym oleju film olejowy, smarujacy panewki jest niewystarczajacy.
Tak naprawde silnik dobrze w 100% sie nagrzewa nie wtedy, kiedy czujnik temeratury silnika pokazuje, ze jest cieply - on bierze temerature z czujnika z glowicy, wiec tam gdzie jest najcieplej(komory spalania), a pozostale czesci silnika sa jeszcze zimne.

Wiec chcecie dlugo jezdzic grzejcie silniki i pierwsze 7-10 km bez wariacji
Caly silnik jest dobrze zagrzany dopiero po przejechaniu ok 7-10 km, w zaleznosci od pogody, badz po ok 15-20 minutach jego grzania.

Jescze jedna wazna sprawa:
Gladzie cylindrow sa smarowane w 99% silnikach rozbryzgowo, wiec jak wyglada rozbryzg na zimnym i gestym oleju

Zmieniono: 16. sty 2010, 21:46
Motocykle
Krasnal
Postów: 16
Skąd: Głogów
Wysłana - 16 stycznia 2010 o 20:38


o to chodzi!!!
Motocykle
vojtek
Postów: 26
Skąd: Warszawa
Wysłana - 16 stycznia 2010 o 20:52


piszę, że jak zimny żeby nie przesadzać z obrotami, tylko spokojnie, ja tak zawsze robie, odpalam, zaloże kask i ruszam, wyjadę na ulica to wyłączam ssanie i spokojnie. Tak jak piszecie, pierwsze km spokojnie przejechać aż się silnik rozgrzeje i wtedy można odkręcać. Proste, że jak zimny silnik będziesz kręcił do odcięcia to padnie.
A poza tym, dlaczego w zimie, specjaliści mówią żeby autem po odpaleniu od razu jechać a nie rozgrzewać go? Mechanicy też nie zalecają żeby w zime moto odpalać tylko po to, żeby silnik popracował na postoju.
Zresztą różne szkoły są i jak kto woli


Motocykle
Michal V-R
Postów: 352
Skąd: Warszawa
Wysłana - 16 stycznia 2010 o 21:40


Moge spytac jakcy fachowcy - bo prawa fizyki nawet temu przecza, Jak silnik jest zimny ma wieksze tarcia, wiec sie bardziej zuzywa, a im wieksze obroty tym bardziej, pamietaj tez, ze silnik na biegu jalowym na 2 rpm pracuje inaczej jak przy zapietym biegu, prz tych samych obrotach, czyli pod obciazeniem.
srednio przy jezdzie miejskiej silnik sie zurzywa 3 razy szybciej jak w trasie - i tutaj nie chodzi o stanie w korkach, ale o czeste go uruchamianie na zimno.
Moge sie pokusic ze 70% zuzycia silnika jest od pracy jego na zimno(poki sie nie zagrzeje do prawidlowej temeratury), a 30% to przebieg. Im dluzsze przebiegi jednorazowe, tym dluzsza zywotnosc silnika.
Motocykle
ZagaN
Postów: 24
Skąd: Wrocław
Wysłana - 16 stycznia 2010 o 22:19


nie jestem dobry w mechanice, ale przykry jest dźwięk moto/auta które zmusza się do jazdy gdy jest zimne. A nikt nie lubi sprawiać przykrości wiec ja zawsze trochę rozgrzewam:)
Motocykle
Sławo
Postów: 291
Skąd: Wrocław
Wysłana - 17 stycznia 2010 o 10:29


Nie sądzę aby przy delikatnej jeździe na obrotach rzędu 2-3 tys silnik dostawał jakoś specjalnie po tyłku, a nagrzeje się szybciej i w efekcie krócej będzie chodził w gorszych warunkach. Zwłaszcza jak jest chłodzony cieczą.

Samochodem też czekacie aż się rozgrzeje na wolnych obrotach? To powodzenia np z dieslem :P

Ja zwykle po odpaleniu motocykla czekam dosłownie chwilę, ubieram kask, rękawice i jadę bez pałowania. Na krótkich odcinkach silnik potrafi się zagrzać jak już dojadę na miejsce :/ takie uroki chłodzenia powietrzem. I jeszcze ciekawostka - przy jeździe w deszczu w mojej kawie temperatura spadała nawet do 50-60 stopni.
Motocykle
vojtek
Postów: 26
Skąd: Warszawa
Wysłana - 17 stycznia 2010 o 12:31


http://www.motofakty.pl/artykul/zimowe_uruchamiani…
proszę bardzo, poczytajcie sobie odnośnie rozgrzewania silnika na postoju


Zmieniono: 17. sty 2010, 12:33
Motocykle
Krasnal
Postów: 16
Skąd: Głogów
Wysłana - 17 stycznia 2010 o 12:46


Przeczytałem. Pan w tym artykule troche sobie zaprzecza a kometarze pod artykułem zgroza!!!! Myśle że najlepiej będzie jak kazdy będzie odpalał swoje pojazdy jak chce. Pozdrawiam bez odbioru.

Zmieniono: 17. sty 2010, 12:46
Motocykle
Miłosz
Postów: 43
Skąd: Tomaszów Mazowiecki
Wysłana - 17 stycznia 2010 o 13:37


W niektórych krajach (np. Niemcy) obowiązuje zakaz parkowania pojazdu z uruchomionym silnikiem - czyli 'rozgrzewania' na postoju. Tak jak i człowiek - maszyna lepiej rozgrzewa się w ruchu. Osobiście - po odpaleniu zimnego silnika odczekuję kilkanaście sekund - aż silnik zacznie pracować stabilnie i ruszam w drogę. Myślę, że takie 'oszczędności' zużycia silnika, nie przekładają się na żadne znaczące wartości w praktyce. Jeżeli rozgrzewając na postoju zrobimy przebieg o 1000 km większy - choć to i tak dość rozmyte pojęcie, to nie wiem czy jest w tym jakikolwiek sens.
Motocykle
Przemek
Postów: 49
Skąd: Bełchatów
Wysłana - 17 stycznia 2010 o 14:12


Myślę, że Michał V-R powiedział w jasny i przejrzysty sposób na czym polega smarowanie silnika oraz dlaczego należy rozgrzać jednostkę, a powyższy artykuł jest herezją! o rozgrzewaniu przypominał mi mój dziadek - znany mechanik w moich okolicach, mój ojciec, a do tego potwierdziło to wielu innych mechaników.

ze swojej strony pragnę dodać, że wydaje mi się, że Ci co sądzą, że silnik szybciej sie rozgrzewa w czasie jazdy, źle rozumieją pojęcie czasu w tym zagadnieniu, bo bynajmniej nie chodzi o czas w sekundach, bo dla silnika takie pojęcie czasu w zasadzie nie istnieje. chodzi o ilość cykli pracy silnika. silnik na wolnych obrotach ma 900-1200rpm (w zalezności od jednostki, np w moim aucie wolne obr to 600rpm - 3000ccm pojemności), a jadąc odkręcając nawet tylko do 3t rpm, czas silnkowi leci około 3 razy szybciej, a uwzględniając to że jest dodatkowo zimny i obciążony to napewno wiele razy więcej. ciekawi mnie to czy jadąc rogrzejecie silnik w czasie przynajmniej 3 razy krótszym niż w czasie postoju?



>>>nie wiem ile jest prawdy w teorii o której zaraz napiszę, ale myślę że warto wysłuchać/przeczytać<<<< n
kiedyś miałem zajęcia z chemii z pewnym doktorem - pasjonatem zarówno chemii jak i motoryzacji. nawet ten człowiek apelował o rozgrzewanie silnika twierdząc, że podczas spalania benzyny powstają przeróżne związki, w tym kwasy agresywne dla metalu w ich ilości jest proporconalnej do skladu mieszanki i że "osiadają" na chłodnych elementach układu. do czego dążył mówiąc o tym? do tego że w chłodnym silniku "osiadają" już w komorze spalania i na zaworach. jak silnik jest ciepły to te kwasy osiadają gdzieś "daleko" w układzie wydechowym i właśnie dlatego wiele układów wydechowych robionych jest ze stali kwasoodpornych.

nie wiem jak wy do tego podchodzicie, ale ja jak słyszę, że jakiś kwas chce się zabrać za mój motorek, to mnie odrazu krew zalewa i robię wszystko żeby tego kwasu było jak najmniej :D :D :D

Róbcie co chcecie, ale najpierw rozgrzejcie silnik :P


pozdro dla Michała V-R!! Rządzisz chłopie!
Motocykle
Miłosz
Postów: 43
Skąd: Tomaszów Mazowiecki
Wysłana - 17 stycznia 2010 o 18:09


Przemek napisał(a):
ciekawi mnie to czy jadąc rogrzejecie silnik w czasie przynajmniej 3 razy krótszym niż w czasie postoju?
- możesz spróbować.
To, że silnik obciążony nagrzewa się szybciej jest oczywiste - wynika to z tego, że do pracy przy obciążeniu, na określonym poziomie obrotów wymaga dużo większe ilości mieszanki. A co za tym idzie - przy każdym suwie pracy wydzielane jest więcej energii cieplnej. A to, że w zimnym silniku powstają skropliny jest normalnym zjawiskiem. Właśnie dlatego używamy 'ssania'. Na zimnych elementach układu dolotowego, czy nawet z samym cylindrze skrapla się benzyna i para wodna - co powoduje zubożenie mieszanki. Dlatego w początkowym etapie musimy ją wzbogacić.
Ogólnie rzecz biorąc to rozmowa w klimacie 'które motocykle są szybsze - czarne czy zielone?'. Z tego co wiem zielone mają 5 koni więcej...

Zmieniono: 17. sty 2010, 18:11
Motocykle
Michal V-R
Postów: 352
Skąd: Warszawa
Wysłana - 17 stycznia 2010 o 20:25


Przemek napisał(a):
pozdro dla Michała V-R!! Rządzisz chłopie!


Dzieki za slowa uznania, ale poprostu pisze to, czego sie nauczylem przez wiele lat jazdy i serwisowania motocykli

Motocykle
Miłosz
Postów: 43
Skąd: Tomaszów Mazowiecki
Wysłana - 17 stycznia 2010 o 22:38


Michal V-R napisał(a):
Dzieki za slowa uznania, ale poprostu pisze to, czego sie nauczylem przez wiele lat jazdy i serwisowania motocykli.


Musisz uważać co piszesz, bo nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, ale na tym forum są sami mechanicy i serwisanci...

Ciekawostka odnosnie rozgrzewania silnika - ruskie sprzety na duzym mrozie producent zalecał ogrzewac szmata nasaczona benzyna i podpalona.

Widziałem kiedyś coś takiego - brakuje jeszcze:'uważając, żeby nie podpalić motocykla'...

Zmieniono: 17. sty 2010, 22:44
Motocykle
glowek
Postów: 85
Wysłana - 17 stycznia 2010 o 23:28


mysle ze sie rozgrzewa po to zeby motorowi nie bylo zimno

a pozniej chlodnica utrzymuje temperature zeby sie nie przeziebil


Zmieniono: 18. sty 2010, 2:35 przez: Sławo
Motocykle
Przemek
Postów: 49
Skąd: Bełchatów
Wysłana - 18 stycznia 2010 o 13:31


glowek!! zabijasz mnie :D masz u mnie piwko za dobrą radę :)
Motocykle
Michal V-R
Postów: 352
Skąd: Warszawa
Wysłana - 18 stycznia 2010 o 14:49


Miłosz napisał(a):

Musisz uważać co piszesz, bo nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, ale na tym forum są sami mechanicy i serwisanci...


Dzieki za ostrzezenie, na przyszlosc bede strzegl sie i wazyl swoje wypowiedzi :-)

Ciekawostka odnosnie rozgrzewania silnika - ruskie sprzety na duzym mrozie producent zalecał ogrzewac szmata nasaczona benzyna i podpalona.


Widziałem kiedyś coś takiego - brakuje jeszcze:uważając, żeby nie podpalić motocykla...

Ale powaznie tak zalecal producent, wiesz jakie u ruskich sa zimy -40st C i nizej


Zmieniono: 18. sty 2010, 14:50

« poprzednia   1 2  następna »

Przewiń do góry

Brak zdjęcia Polecamy Zloty motocyklowe 2014

Polecamy nasz nowy, ulepszony kalendarz imprez motocyklowych.
Zachęcamy do bezpłatnego dodawania informacji o imprezach.

Przeczytaj zanim napiszesz na Forum!
Odpowiedz..

Uwaga!!

Od jakiegoś czasu działa też Shoutbox - miejsce na luźne rozmowy o wszystkim i o niczym.

Pamiętajcie o tym, aby nie zaśmiecać forum postami w stylu "jak wam minął dzień" - od tego jest właśnie Shoutbox ;]

Inne tematy z tej kategorii:

Shimi w Yamaha FZ1
akumulator
Łańcuch

Logowanie

Email:
Hasło:
Nie pamiętam hasła
Załóż konto!

Znajdź w serwisie

Twoja wyszukiwarka

Główni partnerzy:

Kalendarz Imprez Motocyklowych

Facebook:

Prywatność i cookies  -  Patronaty  -  Partnerzy  -  Toplista  -  Widgety  -  Facebook  -  Reklama  -  Kontakt
Motocyklowy portal informacyjno-społecznościowy omko.pl © 2009-2014
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu