A poco samemu też da się jeździć i to lepiej bo bez tłoku.No chyba że preferujesz jazdę wokół komina i moto służy ci do zawierania znajomości:))Odwiedź pierwszy lepszy zlot a znajdziesz to co szukasz:))
Czasami klub motocyklowy może bardziej przeszkadzać niż pomagać, obowiązkowe zloty, obowiązkowe spotkania, obowiązkowe to i tamto... ja jeżdżę na moto by czuć się naprawdę wolny, dlatego raczej nie ciągnie mnie do klubów. Najważniejsze by mieć przyjaciół, a tych poznasz na zlotach. Po prostu przyjedź, znajdź ludzi ubranych na kolorowo, kup flaszkę wódki, popitkę, przysiądź się, przedstaw... cała reszta potoczy się sama :P Najlepiej jak znajdziesz kogoś z koszulką (omko) hehehehe
PS: ważne, obowiązuje zasada, że jeżeli ty sam nie pijesz, to stawiasz 2 flaszki wódki :D:D:D:D