hehehe, popieram @Sławo robiłem tam C, tragedia, tylko patrzą jak oszukać w godzinach i ściągnąć paliwo na lewo, jak robiłem A to poszedłem do Domino, i nie żałuję, prawda jednak, że w szkole uczą cię podstaw, a nie perfekcyjnej jazdy, więc w żadnej szkole cudów nie odnajdziemy, a w L.O.K.`u w Legnicy na 100% jeździć się nie nauczysz
80% kursu to manewry na dużym placu, na którym można się było minąć z autobusem albo ciężarówką z przyczepą :)
Generalnie dla kogoś kto chce się naprawdę nauczyć jeździć na motocyklu szkoła raczej bezwartościowa - instruktor wyciągał WSK-ę i Suzuki GN-ka, a potem gdzieś przepadał. Wtedy pod nieobecność gospodarza te biedne motocykle naprawdę dostawały ostrą "szkołę", no ale ile można wytrzymać kręcąc w kółko te same ósemki ;)
Kurs robiłem kilka lat temu, więc nie wiem czy coś się nie zmieniło..