Dużo szumu ostatnio wywołała plotka o przepisach zabraniających motocyklistom przeciskania się między samochodami. Postanowiliśmy zbadać temat.
W kontekście szerzących się pogłosek o zakazie omijania stojących w korkach samochodów przez motocykle, dziwnie wypadałaby krakowska akcja "Miejsca wystarczy dla wszystkich". Stowarzyszenie Motoautostrada zorganizowało akcję uświadamiającą kierowców, włącznie ze stawianiem specjalnych znaków przy drogach. Jaki więc byłby cel takiej akcji, gdyby przeciskanie się w korkach byłoby zabronione przez prawo?
Sprawę zbadał Gekon, oto fragment jego wypowiedzi na naszym forum:
Moje zapytanie do Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego w Krakowie:
Czy media się mylą czy akcja "Miejsca wystarczy dla wszystkich" jednak
trochę nawołuje do łamania prawa?
Ich odpowiedź:
Wydział Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego uprzejmie informuje, że treść materiałów informacyjnych, w tym ulotek i tablic oraz przebieg samej akcji "Miejsca wystarczy dla wszystkich" były konsultowane z Wydziałem Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Krakowie. Zgodnie z ich opinią wszelkie treści propagowane w trakcie tej akcji są zgodne z przepisami kodeksu drogowego.
Dyrektor Wydziału
Chyba tyle w temacie. Swoją drogą (pomijając już aspekty prawne) trzeba pamiętać aby zachować umiar i zdrowy rozsądek - nie przejeżdżać między autami "2 paki na gumie", stosować zasadę ograniczonego zaufania i myśleć za innych. Wypadałoby też umieć odróżnić wyprzedzanie od omijania co dla redaktorów niektórych portali jest zbyt trudne.
Poniżej fragment rozmowy podczas krakowskiej akcji (znalezione na youtube - trochę słaba jakość dzwięku):
Kliknij na zdjęcie aby je powiększyć
Podziel się z innymi:
Dodaj komentarz:
Komentarze: (5) - sortowane od najnowszych
Istquai 5 kwi 2012, 20:16
Drogowy, owszem, dwa pojazdy ale WIELOŚLADOWE. Tak stanowi kodeks drogowy.
oglądałem sobie TVN Turbo audycje ,,uwaga pirat" .Zaciekawił mnie jeden kawałek.Nasi wspaniali policjanci zatrzymali w Warszawie motocykliste który jechal pasem wyznaczonym (bus, taxi) madgorliwa pani funkcjonarjusz wyceniła to ,,wykroczenie" na 100ZŁ i 1punkt karny.nanic nie zdało sie tłumaczenie motocyklisty że w GB gdzie wiele lat jezdził taki przepis już dawno nie obowiązuje motocykli, a nawet gdyby był zmuszony ustąpić autobusowi to i tak motocykl wszędzie się zmiści.pisze o tym tylko dlatego że jezdziłem kilka lat w Czechach i nigdy coś takiego mi się nie przytrafiło.niewiem czy policja nie chciała tego widzieć czy poprostu są mądrzejsi i w dupie mają głupie przepisy które nie służą nikomu.Jakie jest wasze zdanie na temat naszej policji,i ich podejścia do przepisów???!